Przyszłość programu MdM okiem dewelopera

Analizy, opinie

Komentarz Adriana Potoczka – dyrektora sprzedaży w firmie Wawel Service.

„Sytuacja na rynku mieszkaniowym stała się w ciągu ostatnich kilku miesięcy dość nerwowa. Wszystko ze względu na wyczerpaną w ekspresowym tempie pulę środków z programu Mieszkanie dla Młodych. Choć rok 2016 rozpoczął się stosunkowo niedawno, to już zostało zarezerwowane 95 proc. zaplanowanych na niego dofinansowań. Co to oznacza? Przede wszystkim przedwczesne wyczerpanie się pieniędzy z programowego budżetu, a co za tym idzie wstrzymanie dopłat dla chętnych na ten rok i w efekcie rozpoczęcie przyznawania dopłat z lat 2017 i 2018. Bank Gospodarstwa Krajowego, jak co miesiąc, przedstawił nam dane dotyczące poziomu wykorzystania środków z programu. Jak się okazuje, na koniec lutego wykorzystano ponad 654 miliony złotych. Pozostałe 20 proc. z zaplanowanej kwoty zostało już niemalże całkowicie rozdysponowane z początkiem marca. Zarezerwowanie 95 proc. z 730 mln zł środków, zgodnie z ustawą zobowiązuje bank do wstrzymania przyjmowania wniosków o dofinansowanie. BGK zrobił to we wtorek jako pierwszy bank w Polsce. Wszyscy eksperci przewidywali, że środki na dopłaty w tym roku wyczerpią się najpewniej w kwietniu, jednak rzeczywistość przeszła najśmielsze oczekiwania.

Co czeka więc potencjalnych nabywców? Zdecydowanie bardziej powinny martwić się osoby zainteresowane rynkiem wtórnym. Dopłata MdM jest wypłacana jako ostatnia część zapłaty za mieszkanie. Trudno więc oczekiwać, aby osoba prywatna sprzedająca mieszkanie np. w maju czy czerwcu chciała czekać na sfinalizowanie transakcji i otrzymanie zapłaty dopiero w 2017 roku. W większości przypadków nie uda się wynegocjować tak długich terminów, aby możliwe było wykorzystanie wolnych środków z puli przyszłorocznej. W znacznie lepszej sytuacji są osoby zainteresowane rynkiem pierwotnym. Deweloperzy są zdecydowanie bardziej elastyczni, skłonni do negocjacji i skorzy do przesunięcia terminu ostatniej wpłaty, co mogę potwierdzić na przykładzie Wawel Service. W naszej ofercie aż 90 procent wszystkich mieszkań dostępnych jest w ramach programu MdM. Jako deweloperzy nie możemy zaprzepaścić tak dużego kapitału, dlatego staramy się zapewnić tym klientom alternatywne rozwiązania i udogodnienia, które przyspieszą ich decyzję zakupową. Ponadto w naszym portfolio znajduje się wiele inwestycji, które zostaną oddane np. w połowie przyszłego roku, co umożliwia skorzystanie z puli dofinansowań na 2017 rok, a z tej zostało zarezerwowane niecałe 8 proc. Trzeba jednak pamiętać, że przed rozpoczęciem roku 2017 lub 2018 wykorzystane może zostać tylko 50 proc. limitu. Może się zatem okazać, że w końcowych miesiącach bieżącego roku zostanie wstrzymane przyjmowanie wniosków także na przyszłe lata. Drugie 50 proc. będzie dostępne dopiero po rozpoczęciu roku 2017.

Obecna sytuacja pokazuje jak bardzo polski rynek mieszkaniowy jest jeszcze nienasycony. Polacy coraz częściej decydują się na zakup własnego M, zamiast żyć w wynajmowanym lokalu, a program MdM znacząco im tę decyzję ułatwiał. Atrakcyjne dopłaty sięgające nawet 100 tysięcy złotych, to dla niektórych jedyna szansa na własne cztery kąty. Jak rząd poradzi sobie z tą sytuacją? Miejmy nadzieję, że rozwiązanie pojawi się szybko i będzie skuteczne.”

źródło: informacja prasowa, 23.03.2016

Czytaj także:

GUS: wyniki budownictwa mieszkaniowego w lutym

Zamknij [x]